Na Słowacji wybuchł kolejny skandal

10-08-18 admin 0 comment

Słowacka minister sprawiedliwości Denisa Saková (z partii Směr-socjaldemokracja) zdjęła  obowiązek zachowania tajemnicy z 14 policjantów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo podczas ubiegłorocznej wizyty wietnamskiego ministra spraw wewnętrznych To Lama w Bratysławie. Dzięki temu policjanci będą mogli składać zeznania w sprawie uprowadzenia byłego dyrektora wietnamskiej firmy naftowej Trinh Xuan Thanha, który rzekomo opuścił strefę Schengen na pokładzie słowackiego samolotu rządowego.

Obowiązek zachowania tajemnicy został zdjęty z członków policyjnej ochrony, którzy zabezpieczali wizytę wietnamskiej delegacji. „Dokonano tego w celu rzetelnego wyjaśnienia całej sprawy”, oświadczył rzecznik słowackiego MSW Petar Lazarov.

Szefowa słowackiego MSW rozmawiała z niemieckim ambasadorem na Słowacji Joachimem Bleickerem, którego poinformowała o chęci  spotkania się ze swoim niemieckim odpowiednikiem i zapewniła o woli współpracy nad zbadaniem tej sprawy.

D.Saková podkreśliła, że Słowacja dostarcza informacje od września ubiegłego roku, czyli od momentu pojawienia się pierwszego żądania w tej sprawie ze strony Niemiec. „Niemieckie służby nie zdążyły jeszcze przeprowadzić wszystkich zaplanowanych przesłuchań, ”, poinformowała minister.

Niemiecki ambasador docenił podejście strony słowackiej: „Niemiecka strona szanuje doskonałą współpracę ze Słowacją”, oznajmił

Natomiast słowacki prezydent Andrej Kiska stwierdził, że minister D. Saková straciła jego zaufanie.

Były minister spraw wewnętrznych Robert Kaliňák (Směr) z powodu afery uprowadzenia poddał się wykrywaczowi kłamstw, który wykazał, iż  o uprowadzeniu nie wiedział.

Thanh został uprowadzony w ubiegłym roku w Berlinie i  samochodem wypożyczonym w Czechach zawieziony  pod budynek bratysławskiego hotelu rządowego Bôrik, w którym wówczas  przebiegały negocjacje R. Kaliňáka z jego wietnamskim odpowiednikiem. Następnie przedsiębiorca miał być przewieziony słowackim samolotem rządowym do Moskwy. Niemiecka gazeta Frankfurter Allgemeine Zeitung napisała, iż to To Lam rozmawiał z R. Kaliňákem o transporcie Thanha.

„Z oficjalną delegacją wietnamskiego ministra spraw wewnętrznych przybyło czterech Wietnamczyków, natomiast z Bratysławy wyleciało ich dwunastu”, poinformował słowacki dziennik SME dodając, że na pokładzie znaleźli się prawdopodobnie zarówno uprowadzony jak i porywacze.

„Jeżeli okaże się, że Wietnamczycy wykorzystali słowacki samolot rządowy do uprowadzenia swojego obywatela,  nie pozostanie to  bez konsekwencji. Zapewne będzie to negatywne rzutowało negatywnie na stosunki  pomiędzy Słowacją i Wietnamem”, poinformował słowacki premier Peter Pellegrini.

Thanh w swojej ojczyźnie został oskarżony a następnie skazany na dożywocie za defraudację i złe zarządzanie firmą PetroVietnam. Według sądu wyrządził on szkody w wysokości około 150 milionów dolarów.

Źródło: Novinky.cz

Opracowanie BIS – Biuletyn Informacyjny Studium