Łukaszenka i Putin w sprawie utworzenie jednego parlamentu i rządu: komentarze

02-12-19 Promocja 0 comment

W piątek ambasador Białorusi w Moskwie Ǔładzimir Siemaszka, jeden z najbardziej zaufanych urzędników Alaksandra Łukaszenki, powiedział w wywiadzie, że prezydenci Białorusi w Rosji porozumieli się w sprawie utworzenia wspólnego rządu i parlamentu.

„Prezydenci zgodzili się, że postawione cele są wielkie i nie powinny się zmieniać. Jest to przejście do jednego systemu podatkowego, stworzenie wspólnego rynku ropy, gazu i energii elektrycznej, utworzenie jednego parlamentu i rządu posiadających pewne uprawnienia, które im nadadzą niepodległe Rosja i Białoruśpowiedział Siemaszko białoruskiemu portalowi TUT.by.

Ambasada Białorusi w Moskwie szybko zakomunikowała, że słowa ambasadora zostały źle odczytane i że Siemaszce chodziło o zapisy w umowie z 1999 roku,dotyczące Państwa Związkowego, a nie o skutki  obecnych rozmów.

Publicysta Juryj Drakachrust nazywa te oświadczenia „bitwą na marchewki” wmomencie, gdy Moskwa obiecuje Mińskowi tanie ropę i gaz, Mińsk „przez usta ambasadora Semaszki przypomina, że wspólne rząd i parlament są zapisane w umowie związkowej. Marchewka za marchewkę.

Obie strony mają jednak także swoje „kije” pisze publicysta: „Sytuacja na rosyjsko-ukraińskim »froncie« gazowym jest taka, że nie można wykluczyć zakłócenia tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę, tam również umowa wygasa z końcem tego roku. Gazprom wpompował pewne ilości gazu do europejskich magazynów; istnieje już Nord Stream-1. Ale zdaniem ekspertów to nie wystarczy, aby zrekompensować tranzyt ukraiński. Zastąpić go może natomiast wzrost tranzytu białoruskiego. Moskwa powinna poprosić o to Mińsk, tyle, że wtedy Mińsk też poprosi o coś Moskwę.

Politolog z centrum analizy EAST Andrej Jelisiejeǔ jest mniejszym optymistą jeżeli idzie o porozumienie Białorusi i Rosji. Jego zdaniem Białoruś staje się powoli Białoruską Socjalistyczną Republiką Sowiecką-2: „Wraz ze zbliżającym się[podpisaniem nowej umowy] 8 grudnia stawka w negocjacjach rośnie, a Kreml nie zrobił żadnego kroku w stronę Białorusi, w trzech najistotniejszych dziedzinach ceny ropy, ceny gazu oraz pożyczki. Wszystko jest uzależnione od ustępstw Mińska w sprawie głębszej integracji”.

Plany ujednolicenia ustawodawstwa białoruskiego z rosyjskim w niemal wszystkich obszarach oznaczają oddanie znacznej części suwerenności. A jeżeli informacje o przyszłych porozumieniach dotyczących parlamentu i Rady Ministrów Państwa Związkowego są prawdziwe, to jest to gra niebezpieczna i sprzeczna z interesami Mińska” — pisze Jelisiejeǔ.

Tyle tylko, że na podstawie dotychczasowych doświadczeń z tego wszystkiego można jednak wyciągnąć wniosekMińsk z Moskwą się nie dogadały. Być może tylko na razie, ale nie wykluczone, że nie dogadają się w ogóle. Ani w kwestiach „wielkich”, ani tych bardziej praktycznych i przyziemnych konkluduje Drakachrust.

Źródło: Nasza Niwa, Biełta, BiełaPAN, Biełorusskij Partizan

Opracowanie BIS — Biuletyn Informacyjny Studium